Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekran. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekran. Pokaż wszystkie posty

18 maja

18 maja

28. 10 ulubionych seriali

28. 10 ulubionych seriali

Dzisiaj znowu post inny niż recenzja, ale tyle ostatnio dzieje się w serialowym świecie, nowe, wyczekiwane sezony w końcu się rozpoczęły, że postanowiłam zrobić wśród nich mały bilans i pokazać Wam te, które z pewnych powodów sprawiają, że raz na jakiś czas odkładam książkę by zatopić się w świecie wizji i fonii.


"Penny Dreadful" (2014)
 Właśnie rozpoczął się trzeci sezon, jestem na bieżąco, ba! nie mogę doczekać się kolejnych odcinków - podoba mi się w nim absolutnie wszystko - od przepięknej muzyki stworzonej przez Abla Korzeniowskiego (utwór z samego początku odcinka jest po prostu wspaniały, znakomicie oddaje klimat serialu) po kostiumy i sceny, które zachwycają, epoka jest trafnie i ze smakiem oddana, warto wspomnieć o grze aktorskiej, każda postać jest świetnie odtworzona, na czele z Vanessą Ives, w którą wciela się Eva Green, przepiękna i diabelnie utalentowana kobieta, przykuwa uwagę nie tylko w scenach "opętania", także w tych bardziej spokojnych, statecznych. Przede wszystkim jednak mamy tutaj genialne historie, ponieważ przez odcinki przewijają się takie postacie jak doktor Victor Frankenstein, doktor Jekyll, Dracula,Dorian Gray i wiele innych, wspaniale jest obserwować jak ci bohaterowie ożywają, przyjaźnią się, nienawidzą, walczą ze sobą, takie połączenie klasycznych już charakterów daje w rezultacie niepowtarzalny efekt.

"Gra o tron" (2011)
Epicko i z rozmachem nakręcony serial na podstawie sagi G.R.R. Martina, to wspaniały pokaz tego, co w fantastyce jest najciekawsze - interesujący, doskonale przedstawiony, magiczny świat, pełna knowań, morderstw i podstępów walka o władzę, pełnokrwiste postacie, do których łatwo się przywiązujemy, i których tak nagle można stracić. Pomimo tego, że niektóre wątki zostały zmienione i obraz ten stał się nieco odrębny od książkowego pierwowzoru jednak i tak go uwielbiam za te skrajne emocje - od nadziei, po rozpacz, od radości, po smutek i przerażenie.

"Duma i uprzedzenie" (1995)
Wspaniały serial zrealizowany przez stację BBC to naprawdę znakomity i urzekający obraz w pełni oddający ducha powieści Jane Austen, jak dla mnie jedyna, słuszna ekranizacja tego klasycznego dzieła.I ponownie zachwyca mnie tutaj wszystko- od muzyki, poprzez kostiumy, sceny do aktorów, oczywiście.Znakomicie wyważone, miejscami zabawne, takie urocze i sielskie, żadna z nowszych wersji nie może się równać z tym dziełem, tak samo jak żaden pan Darcy nie dorasta do pięt postaci zagranej przez Colina Firtha.

"Sherlock" (2010)
Swego czasu był szał na ten serial, ja, widocznie, to przespałam bo "Sherlocka" zaczęłam oglądać niedawno, widocznie wrodzona przekora kazała odczekać ten cały szum i ze stoickim spokojem podejść do tematu. Więc włączyłam sobie pierwszy odcinek i... przepadłam. Początkowo pomysł przeniesienia klasycznej postaci stworzonej przez sir Arthura Conan Doyle'a do czasów współczesnych, wciśnięcie mu w dłoń smartfona, a zapiskom Watsona kazać bytować w wirtualnej rzeczywistości, na stworzonym przez niego blogu wydawał mi się nieco naciągany. Dla mnie Sherlock miał być naznaczony nostalgią i klimatem z czasów panowania królowej Wiktorii.A tu taki klops!Wspaniała,  wciągająca przygoda ze współczesnym tłem, równie ciekawa i porywająca, co pierwowzór.

"Wikingowie" (2013)
Tak się składa, że mam słabość do silnych, mężnych wojów z długimi włosami i mieczami w dłoniach, już to przemawia za serialem "Wikingowie", ale oglądając go nie skupiam się tylko i wyłącznie na walorach wspaniałych, męskich postaci... przynajmniej w części ;) Mówiąc poważnie - świetny, wciągający serial z pięknie odwzorowanymi realiami, lekcja historii przekazana w przystępny i niewymuszony sposób.Każda postać, nawet ta z dalszego planu to odrębna, ciekawa opowieść, do tego silne, wspaniałe indywidualności kobiece, które w żaden sposób nie ustępują mężczyznom w walce o władzę i szacunek.

"Jerycho" (2016)
Tak naprawdę czysty przypadek sprawił, że zaczęłam oglądać ten serial - jednak od pierwszego odcinka przykuł moją uwagę, ze względu na ciekawą historię.Akcja rozgrywa się w małej miejscowości, gdzie stawiane są przejazdy kolejowe, w XIX w. - budowa skupia wokół siebie wiele ciekawych postaci, także takich, za którymi kryje się tajemnica. Uwagę przykuwa tutaj postać Anne, głównej bohaterki, która po śmierci męża przybywa do tego miejsca by na nowo rozpocząć życie z dwójką swoich dzieci, przyzwyczajona do życia na wyższym poziomie staje się jedynym żywicielem rodziny, za którą jest w pełni odpowiedzialna.

"New Girl" (2011)
W tym przypadku wystarczy zobaczyć pierwszy odcinek by przepaść bez reszty. Akcja zaczyna się w momencie, gdy główna bohaterka, Jess, po burzliwym zakończeniu długiego związku, szuka mieszkania, trafia do lokum zamieszkanego przez trzech mężczyzn, nawiązuje się między nimi przyjaźń, a ich codzienne perypetie są po prostu przekomiczne. Uwielbiam ten serial za humor, jest fantastyczny, i oczywiście postać samej Jess, nieco ekscentrycznej, ale pełnej optymizmu i uroku dziewczynie.

"Rodzina Borgiów" (2011)
Interesuję się historią, a do Borgiów mam ogromną słabość, ich spiski, knowania ,wybujałe ambicje od dawna przyciągały mnie i intrygowały.Dlatego też chętnie sięgnęłam po serial "Rodzina Borgiów" - dodatkowo za moim wyborem przemówił fakt, że Rodrigo Borgia czyli Aleksandra VI gra tutaj Jeremy Irons i robi to znakomicie, oczu nie można od niego oderwać.Serial jest naprawdę interesujący, znakomicie przybliża zarówno słynną rodzinę jak i realia, w których żyli.

"Saga rodu Forsyte'ów" (2002)
Kolejna rewelacyjna produkcja BBC - cenię na równi z takimi dziełami jak "Północ i Południe" oraz "Jane Eyre", podobnie jak w przypadku wyżej wymienionych kostiumy, na które, jak zauważyliście, zwracam dużą uwagę, są znakomite i perfekcyjnie oddają charakter epoki (chociaż w tym przypadku jest to przekrój przez dziesięciolecia), to tez serial wyróżnia wspaniała historia o tym, że człowiek nie jest własnością drugiego człowieka, że ma prawo odejść i rozpocząć życie na nowo. Tutaj ogromną sympatię poczułam zarówno do Irene, przepięknej, ale nieszczęśliwej kobiety, zamkniętej w ramach związku, który nie dawał jej szczęścia, jak i do Soamesa, jej męża, który, mając przydomek Posiadacza, przywiązywał ogromną wagę do rzeczy, które do niego należały, jednocześnie nie potrafił rozbudzić miłości kobiety, która kochał ponad wszystko. Znakomita gra aktorska - każda postać jest tutaj w pełni oddana, każdy wątek przedstawiony w zadowalający sposób, dzięki czemu serial to prawdziwa przyjemność.

"Dracula" (2013)
Tym razem jest to serial, który, doskonale sobie zdaję sprawę, ma swoje słabe strony, ale mimo to chętnie go oglądałam, całość skończyła się na sezonie 1 i nie sądzę, żeby był kontynuowany. To, co mnie w nim urzekło to na pewno sama historia, jestem miłośniczką filmu z 1992 r. pod tym samym tytułem i ta opowieść jest tutaj rozwinięta, przekształcona, nie jest to może ta moja ukochana wersja, jednak ogląda się całkiem przyjemnie i ciekawi, jak twórcy mogli pozmieniać wątki, nie naruszając przy tym ostatecznego odbioru całej fabuły. Nieco przerażające, odrobinę groźne, wystarczająco intrygujące by dać się uwieść.


26 marca

26 marca

10. Top 20 ulubionych ekranizacji książek

10. Top 20 ulubionych ekranizacji książek



Ekranizacje książek, które się lubi muszą być udane - oczekuje się od nich tych samych emocji i wrażeń, jakie dała nam lektura, patrzymy na swoich ulubionych bohaterów i chcemy w nich widzieć właśnie postacie z powieści, a nie aktorów tylko odgrywających swoje role, mniej lub bardziej zręcznie.
Postanowiłam przygotować dla Was taki mały ranking moich ulubionych adaptacji, tych, którym najbliżej do ideału, które urzekają i zachwycają - moje osobiste i bardzo subiektywne TOP 20 :)


20. "Lolita" (1997 r., reż. Adrian Lyne) - kontrowersyjny film na podstawie głośnej powieści Vladimira Nabokova opowiada o pisarzu, który zafascynowany jest młodziutkimi dziewczynami, zakochuje się w jednej z nich, a żeby być jeszcze bliżej żeni się z jej matką - ekranizacja wyjątkowa, oddająca charakter powieści, jej dziwny klimat, starannie i ze smakiem wyreżyserowana.Warto też wspomnieć o rewelacyjnej grze aktorskiej z moim ulubionym Jeremy Ironsem w roli głównej - po prostu majstersztyk!

19. "Sherlock" (od 2010 r., serial BBC) - muszę przyznać, że podchodziłam do niego sceptycznie - idea przeniesienia kultowej postaci z kryminałów sir Arthura Conan Doyle, we współczesne czasy i nasze realia wydawała mi się trochę naciągana, ale już po pierwszym odcinku zostałam ogromną fanką. Duet Benedict Cumberbatch i Martin Freeman jest fenomenalny, dziwactwa Sherlocka są cudowne, a całość jest idealnie skomponowana.

18. "Gra o tron" (od 2011 r. serial HBO) - porażający swoim rozmachem serial na podstawie Sagi Lodu i Ognia G.R.R. Martina od razu ogromnie mi się spodobał, niestety, zaczęłam oglądać serial, później przeczytałam sagę, którą uwielbiam za fascynujące wątki, wspaniale wykreowany świat i postacie, do których, no cóż... lepiej się nie przywiązywać... W ekranizacji pojawiają się pewne odstępstwa od fabuły, mimo to jestem oczarowana - można chłonąć ten świat pełen magii, walk i intryg i nie mieć go dosyć.

17. "Śniadanie u Tifanny'ego" (1961 r, reż. Blake Edwards) wspaniały, wzruszający, momentami zabawny film na podstawie powieści Trumana Capote z absolutnie genialną Audrey Hepburn - opowiada o młodej "damie do towarzystwa", Holly i jej przyjaźni z początkującym pisarzem.Cudowna opowieść o potrzebie niezależności i poszukiwaniu szczęścia i miłości w Nowym Yorku - absolutny klasyk.

16. "Saga rodu Forsythe" (2002 r., serial ITV) Ekranizacja powieści Johna Galsworthy'ego to wielowątkowa i wielopokoleniowa historia przedstawicieli angielskiej burżuazji od końca XIX do pierwszych dekad XX wieku, znakomicie zrealizowana i zagrana, w pełni oddaje charakter powieści., którą naprawdę warto poznać.

15. "Seria niefortunnych zdarzeń" (2004 r., reż. Brad Silberling) - na podstawie pierwszych części autorstwa Daniela Handlera to wyjątkowa udana, adaptacja, uwielbiam ją za czarujący klimat, trochę mroczny, baśniowy i intrygujący, wspaniale oddaje atmosferę, a gra aktorska Jima Carreya w roli hrabiego Olafa jest niezapomniana.

14. "Czekolada" (2000 r., reż. Lasse Hallstrom) - adaptacja książki Joanne Harris, z cudowną Juliette Binoche w roli Vianne Rocher, która przybywa wraz ze swoją córką do małego miasteczka we Francji.Otwierają sklep z czekoladą, co spotyka się z nieprzychylnością zamkniętej, pobożnej społeczności.Historia, w której wątki przeplatają się z magią, tajemnicą i ... pokusą, by sięgnąć po kosteczkę czekolady...

13. "Absolwent" (1967 r., reż. Mike Nichols) - cudowny film na podstawie książki Charlesa Webb'a z Dustinem Hoffman'em w roli Benjamina, który nawiązuje romans z dużo starszą od niego panią Robinson i zakochuje się w jej córce. Wspaniale wyreżyserowany i zagrany, całości dopełnia fantastyczna muzyka - niezapomniany obraz.

12. "Imię Róży" (1986 r., reż. Jean-Jacques Annaud) Wspaniała powieść Umberto Eco i równie dobra ekranizacja  z Seanem Connery i  Christianem Slaterem w roli braci zakonnych, którzy próbują rozwikłać pewną tajemnicę i zgłębić zakamarki dusz swoich współbraci, wybitne dzieło przesiąknięte mrocznym, niepowtarzalnym klimatem, brawurowo nakręcone, z dbałością o detale i oddanie klimatu książki - cudo! Przeraża i zachwyca!

11. "Wywiad z wampirem" (1994 r., reż. Neil Jordan) Jak dla mnie jeden z najlepszych filmów jakie w życiu widziałam, w pełni oddaje to, co Anne Rice, na kartach swojej powieści napisała - wspaniale pokazany dramat trójki bohaterów, którzy są wampirami, szukają oni swojego miejsca w świecie, próbują stworzyć namiastkę normalności w zupełnie innej, demonicznej rzeczywistości.Urzekający film nie tylko dla fanów krwiopijców.

10. "Przeminęło z wiatrem" (1939 r., reż.  George Cukor, Sam Wood, Victor Fleming) - monumentalne dzieło na podstawie niezapomnianej powieści Margaret Mitchell, opowiadające burzliwe losy Scarlett O'Hary, córki właściciela plantacji z czasów wojny secesyjnej, panienki o gwałtownym, twardym charakterze, z wieloma wadami, której jednak nie da się nie lubić.Zdumiewający i poruszający obraz pełen emocji, zdecydowanie warto zobaczyć, na przykład dla Clarke' Gable ;)

9. "Jane Eyre" (2006 r., serial BBC) Powieść Charlotte Bronte doczekała się wielu adaptacji, nic dziwnego - opowieść o niepozornej, ale pełnej hartu ducha guwernantce i jej tajemniczemu pracodawcy, panu Rochesterowi, to wspaniała historia pełna miłości, ale też tajemnicy i mrocznego klimatu rodem z mglistych, angielskich wrzosowisk - jednak to ta wersja jest moją ulubioną i według mnie najbardziej oddaje charakter książki.

8. "Stowarzyszenie umarłych postów" (1989 r., reż. Peter Weir) Książka Nancy H. Kleinbaum wywarła na mnie ogromne wrażenie - później zobaczyłam film (tutaj książka została napisana na podstawie filmu) i byłam po prostu oszołomiona  - historia ekscentrycznego nauczyciela, który naucza chłopców w elitarnej, bardzo konserwatywnej szkole chwyta za serce i całkowicie porywa, znakomita opowieść o dorastaniu, własnej tożsamości i marzeniach.Ponadto niezapomniana rola Robina Williamsa - trzeba to zobaczyć!

7. "Władca Pierścieni - Drużyna Pierścienia" (2001 r., reż. Peter Jackson) czyli Tolkien na dużym ekranie.Pierwsza, moja absolutnie ulubiona część trylogii, mam do niej ogromny sentyment, jest to dzieło tak wspaniałe, że chyba nie trzeba nikomu polecać, dla mnie wspaniała ekranizacja, jak najbardziej udana, przepełniona tolkienowską magią.

6. "Harry Potter i Więzień Azkabanu" (2004 r., reż. Alfonso Cuarón) Moja ulubiona powieść J.K. Rowling i ulubiona ekranizacja części z serii o Harry'm Potterze.Bardzo klimatyczna, mroczna i cudowna opowieść o młodym czarodzieju, w której pojawia się Syriusz Black - moja ukochana postać, tutaj wspaniale zagrana przez Gary'ego Oldmana, do którego mam ewidentnie słabość ;)

5. "Północ i Południe" (2004 r., seria BBC) - wspaniała opowieść Elizabeth Gaskell o rodzinie Hale'ów, którzy przenoszą się z sielskiej, rolniczej, południowej Anglii do robotniczego miasteczka na północy kraju, pięknie nakręcona, zdecydowanie warto zobaczyć, oddaje ducha epoki i obrazuje ówczesną sytuację. Dodatkowo wspaniała muzyka i zabójczy Richard Armitage jako John Thornton to zdecydowane walory mini-serialu. 

4. "Rozważna i romantyczna" (1995 r, reż. Ang Lee) Cudownie wyreżyserowana powieść Jane Austen, wspaniale zagrana, pełna humoru, nostalgii i uroku tamtych czasów.Wspaniale ukazuje relacje rozważnej Elinor i romantycznej Marianne - dwóch sióstr, które pragną szczęścia, każda na swój sposób, i przeżywają swoje pierwsze miłości.

3. "Wichrowe Wzgórza" (1992 r., reż. Peter Kosminsky) Słabość do powieści Emily Bronte mam od bardzo dawna, widziałam mniej lub bardzie udane adaptacje, ale to właśnie ta wersja z Juliette Binoche i Ralphem Fiennesem najbardziej mnie zadowala (choć też nie jest idealna) - wspaniałe krajobrazy, poruszające sceny i ta MUZYKA, naprawdę warto to zobaczyć.

2. "Duma i uprzedzenie" (1995 r., serial BBC) Kolejna powieść Jane Austen przeniesiona na ekran, tej wersji również jestem wierna, reszta adaptacji mnie w ogóle nie zadowala, ponieważ stacja BBC za wysoko podniosła poprzeczkę - tutaj wszystko jest idealne i takie, jakie powinno być, przepięknie odwzorowana epoka, cudne zdjęcia, widoki, wspaniały humor i urzekająca muzyka. Ponadto pan Darcy jest tylko jeden i jest nim właśnie Colin Firth :)

1. "Dracula" (1992 r., reż. F.F Coppola)  Film na podstawie powieści grozy autorstwa Brama Stokera, który jednak bardzo odbiega od swego książkowego pierwowzoru.No cóż... ten film to mój zdecydowany faworyt jeśli chodzi o każdy ranking "naj", mam na punkcie tej ekranizacji wręcz obsesję, ale na swoje usprawiedliwienie mogę dodać, że jest po prostu fenomenalny, bardzo klimatyczny, z pięknymi zdjęciami i kostiumami, genialną muzyką Wojciecha Kilara i niezrównanym Gary'm Oldmanem, który wciela się tutaj w rolę Księcia Ciemności, Vlada Palownika, tajemniczego księcia Draculi.
Copyright © 2016 love, coffee and books , Blogger